Treść strony

Chyba stoimy w miejscu...

.
Ostro wystartowała ekstraklasa PLH. Wiele się dzieje na lodowiskach całej Polski. Zacięte mecze, wyrównane pojedynki. Punkty pogubiły już wszystkie zespoły. Wszyscy rozpędzają się, nabierają wigoru, ale nie my. Nesta Karawela Toruń chyba stoi w miejscu... Kolejne dwa spotkania ligowe za nami i kolejne dwa przegrane mecze. Niby widać walkę, niby są chęci, ale mecze kończą się zawsze tak samo. Nie widać jakiegokolwiek progresu, jakiejkolwiek zmiany, która mogłaby wlać w serca toruńskich kibiców odrobinę radości. Niemoc, pech, klątwa?

Trudno, tak na szybko, znaleźć odpowiedź na pytanie: Co jest grane? Przecież ta sama drużyna (w podobnym składzie) grała w zeszłym roku w tej samej lidze. Z tymi samymi zespołami. Potrafiła wygrywać, potrafiła strzelać bramki. Teraz każda akcja, każde wyjście z tercji jest zbyt wolne, opóźnione i co oczywiste nie stanowi żadnego zagrożenia dla formacji defensywnych naszych przeciwników. Nawet fragmenty pozycyjnej gry kombinowanej nie przynoszą efektów, o grze w przewadze nawet nie wspominając.

Gołym okiem widać w grze naszych zawodników całkowity brak świeżości, dynamiki i szybkości. Każdą "udaną" akcję okupić muszą podwójnym wysiłkiem, który w połowie meczu wyłącza im w płucach dostawę tlenu. Nawet rotacja zawodnikami w poszczególnych formacjach, w niczym nie pomogła. Szanse na dobry wynik każdorazowo marnowane są w początkowej fazie meczu, poprzez całkowity brak skuteczności. W czym problem?

O ile w piątkowym meczu, w Jastrzębiu mogliśmy zdobyć kilka bramek i podnieść naszemu rywalowi poprzeczkę, o tyle w niedzielnym spotkaniu z GKS Tychy, nasza strzelecka bezradność widoczna była gołym okiem przez cały mecz. W następnych kolejkach ligowych, przed naszym zespołem stoi niezwykle trudne zadanie. Bez strzelania bramek, bez stwarzania podbramkowych sytuacji, nie będziemy stanowić dla pozostałych drużyn jakiegokolwiek zagrożenia. Przebieg kolejnych meczów może wyglądać zawsze tak samo. My naciskamy, a oni stopniowo, kolejnymi bramkami "kładą nas na łopatki". Może trzeba zmienić taktykę? Trochę zaryzykować? Czasami trzeba coś zmienić, chociażby dla samej zmiany. Do stracenia nie mamy bowiem zbyt wiele.

 

14.09.2012

JKH GKS Jastrzębie - Nesta Karawela Toruń   3:1 (1:1; 0:0; 2:0)

bramka dla Nesty: K. Gościmiński

 

16.09.2012

Nesta Karawela Toruń - GKS Tychy  0:5 (0:2; 0:2; 0:1)

bramki dla Nesty: brak

 

.
 

.
 

dsdf

« wstecz

Banery

  • obiekt Flash

Banery

  • ecenter

Banery

  • obiekt Flash - Petrus sokoły
  • Miasto Torun
  • Sklep hokejowy

Kalendarium

W tym miesiącu

Brak wydarzeń w wybranym okresie