Treść strony

Czy jest nadzieja dla hokeja?

Rok 2012 okazał się dla toruńskiego hokeja jednym z najgorszych w historii lokalnego hokeja. Mimo, że drużyna Nesta Karawela Toruń miała możliwość rozpoczęcia walki w ekstralidze, to nie dane jej było udowodnić, że na to miejsce zasługuje. Decyzją właścicieli, drużyna została wycofana z rozgrywek w trakcie sezonu.
Kłopoty finansowe nie były specjalnością wyłącznie toruńskiej drużyny. Nieliczne w Polsce "profesjonalne" drużyny hokejowe przeżywały trudne chwile i tylko hokej amatorski rozwijał się w sposób żywiołowy.
Jednak ubiegły rok przyniósł też zmianę władz PZHL, co stało się źródłem nadziei dla całego środowiska. Pierwsze decyzje, podjęte przez nowo wybranego Prezesa dr Piotra Hałasika, zostały przyjęte z uznaniem. Prezes skupił swoje pierwsze działania na reprezentacji Polski. Liczymy, że skutkiem tych działań będzie wzrost jej znaczenia i poprawa pozycji Polski w światowej hierarchii.
Ale kibice i działacze klubów hokejowych przede wszystkim czekają na działania wewnętrzne, porządkujące rozgrywki krajowe i działania, które przyniosą wsparcie dla klubów w walce o utrzymanie ich egzystencji. Doskonałym miejscem do zaprezentowania wizji tych zmian, było posiedzenie Komisji Kultury Fizycznej, Sportu i Turystyki w dniu 5 grudnia ubiegłego roku, podczas którego posłowie zapoznali się z informacją Ministra Sportu i Turystyki oraz Prezesa Polskiego Związku Hokeja na Lodzie na temat perspektyw rozwoju hokeja na lodzie w Polsce.
Ponieważ media nie pospieszyły z dokładną informacją na ten interesujący temat, odszukaliśmy stenogramy z tego posiedzenia komisji i wyłowiliśmy ich fragmenty dotyczące rozwoju hokeja. Chcąc zaspokoić ciekawość kibiców i działaczy, przytaczamy poniżej wszystkie fragmenty stenogramu, zawierające informacje, dotyczące hokeja, w wersji oryginalnej, bez ingerowania w styl i język wypowiedzi.

/poniżej fragmenty stenogramu z posiedzenia Komisji w dniu 05.12.2012 r./

Komisja Kultury Fizycznej, Sportu i Turystyki, obradująca pod przewodnictwem posła Ireneusza Rasia (PO) przewodniczącego Komisji oraz Jacka Falfusa (PiS) zastępcy przewodniczącego Komisji, zrealizowała następujący porządek dzienny:

– rozpatrzenie projektu dezyderatu w sprawie modernizacji obiektów o znaczeniu strategicznym dla rozwoju narciarstwa klasycznego w Polsce w aspekcie starań o organizacje dużych imprez sportowych o randze zimowych igrzysk olimpijskich i mistrzostw świata,
– rozpatrzenie projektu dezyderatu w sprawie wdrożenia programu „Białe Orliki Narciarskie”,
– informacja Ministra Sportu i Turystyki oraz Prezesa Polskiego Związku Hokeja na Lodzie na temat perspektyw rozwoju hokeja na lodzie w Polsce,
– informacja Ministra Sportu i Turystyki oraz Prezesa Polskiego Związku Narciarskiego na temat stanu przygotowań do sezonu zimowego, m.in. do organizacji zawodów Pucharu Świata w skokach narciarskich w Polsce.

W posiedzeniu udział wzięli: Jacek Foks podsekretarz stanu w Ministerstwie Sportu i Turystyki wraz ze współpracownikami, Adam Krzesiński sekretarz generalny Polskiego Komitetu Olimpijskiego wraz ze współpracownikami, Piotr Hałasik prezes Polskiego Związku Hokeja na Lodzie, Andrzej Wąsowicz wiceprezes Polskiego Związku Narciarskiego wraz ze współpracownikami, Kazimierz Kowalczyk prezes Polskiego Związku Łyżwiarstwa Szybkiego, Janusz Majcher burmistrz Zakopanego, Wojciech Bydliński burmistrz Szczyrku, Jan Poloczek burmistrz Wisły, Grzegorz Kotowicz dyrektor Centralnego Ośrodka Sportu w Zakopanem.
W posiedzeniu udział wzięli pracownicy Kancelarii Sejmu: Krzysztof Majer, Artur Zaniewski  – z sekretariatu Komisji w Biurze Komisji Sejmowych.

Przewodniczący poseł Ireneusz Raś (PO):
Otwieram w dniu dzisiejszym posiedzenie Komisji Kultury Fizycznej, Sportu i Turystyki z porządkiem dziennym, który został przeze mnie w dniu dzisiejszym zmodyfikowany. Brzmi następująco: w pierwszym punkcie – informacja Ministra Sportu i Turystyki oraz Prezesa Polskiego Związku Hokeja na Lodzie na temat perspektyw rozwoju hokeja na lodzie w Polsce; w drugim punkcie – informacja Ministra Sportu i Turystyki oraz Prezesa Polskiego Związku Narciarskiego na temat stanu przygotowań do sezonu zimowego, m.in. do organizacji zawodów Pucharu Świata w skokach narciarskich w Polsce; w trzecim punkcie – rozpatrzenie projektu dezyderatu w sprawie modernizacji obiektów o znaczeniu strategicznym dla rozwoju narciarstwa klasycznego w Polsce w aspekcie starań o organizacje dużych imprez sportowych o randze zimowych igrzysk olimpijskich i mistrzostw świata oraz rozpatrzenie projektu dezyderatu w sprawie wdrożenia programu „Białe Orliki Narciarskie”. Snowboardu nie będziemy dzisiaj rozpatrywać. Ze względu na to, że osoby spoza Komisji, które wnioskowały o ten punkt są na zgrupowaniach narciarskich i poza Warszawą. Byłoby to niepełne podjęcie tego problemu, który był zgłaszany i leżał u podstaw wprowadzenia tego punktu w harmonogram prac Komisji Kultury Fizycznej, Sportu i Turystyki. W związku z tym został dzisiaj przeze mnie przeniesiony. Jutro, myślę, że zaakcentowany przez prezydium będzie przeniesiony na styczeń przyszłego roku, czyli po skonsultowaniu odpowiednich terminów.

Pan przewodniczący Falfus prosił, aby punkty nr 3 i 4 były rozpatrywane w pierwszej kolejności, czyli rozpatrzenie projektów dezyderatów, ponieważ one są efektem wizytacji prezydium Komisji w Szczyrku i Wiśle, którą prowadził pan przewodniczący Falfus. Przychylam się do tej propozycji. Jeśli nie będę słyszał innych zgłoszeń, to uznam, że taki porządek dzienny zostanie przyjęty przez Wysoką Komisję. Punkt nr 3 byłby punktem nr 1, punkt nr 4 byłby punktem nr 2, punkt nr 1 byłby punktem nr 3, a punkt nr 2 byłby punktem nr 4. Nie słyszę zgłoszeń.

Stwierdzam, że Komisja ustaliła porządek dzienny z tymi modyfikacjami. Teraz chciałbym przywitać wszystkich zaproszonych gości. Witam pana ministra Foksa z załogą, pana sekretarza generalnego Polskiego Komitetu Olimpijskiego Adama Krzesińskiego i innych członków Zarządu Polskiego Komitetu Olimpijskiego. Witam pana Burmistrza Zakopanego, Burmistrza Szczyrku. Witam pana Burmistrza Wisły. Witam państwa samorządowców. Cały czas patrzę po twarzach, rozpoznając. Bardzo proszę powiedzieć. Mamy delegację z Zakopanego, Szczyrku, Wisły. Nie chcę pomylić. Państwo są z jakiego miasta? Też z tych miast?

Prezes Polskiego Związku Hokeja na Lodzie Piotr Hałasik:
Ja jestem Prezesem Polskiego Związku Hokeja na Lodzie.

Przewodniczący poseł Ireneusz Raś (PO):
Przepraszam. Po raz pierwszy pan Prezes Polskiego Związku Hokeja na Lodzie. Rozumiem, że pan Prezes Polskiego Związku Narciarskiego jest reprezentowany przez wiceprezesa. Do protokołu – prezes Polskiego Związku Hokeja na Lodzie, pan Piotr Hałasik oraz Wiceprezes Polskiego Związku Narciarskiego.

Był też zaproszony przedstawiciel Tatrzańskiego Związku Narciarskiego, ale nie wiem, czy przybył. Szkoda, ponieważ Tatrzański Związek Narciarski jak pan prezes, przepraszam, wiceprezes wie, jest organizatorem bardzo prestiżowych zawodów Pucharu Świata w skokach narciarskich. Jego obecność, proszę przekazać była oczekiwana przez panie i panów posłów.
Na tym kończymy powitania.
[...]
Bardzo proszę, panie prezesie.

Prezes PZHL Piotr Hałasik:
Chciałem przede wszystkim podziękować za zaproszenie panu przewodniczącemu, paniom i panom posłom i przedstawić problemy, które nurtują polski związek i perspektywę jego rozwoju. Chciałem poinformować panie i panów posłów, że prezesem jestem stosunkowo krótko. Jestem spoza środowiska hokejowego. Wola zjazdu była taka, że w całej strukturze organizacyjnej jest praktycznie 100% zmian. Została tylko jedna osoba na wszystkie funkcje kierownicze ze starego, nie powiem, układu z poprzedniej kadencji.

Proszę państwa, przyszedłem do Polskiego Związku Hokeja na Lodzie z możliwością wyciągnięcia tej dyscypliny sportu, która jest dzisiaj w nie najlepszej kondycji. Z tego musimy sobie zdawać sprawę. Pamiętam czasy, bo wiek mi na to pozwala, kiedy hokej był drugą dyscypliną pod względem oglądalności po piłce nożnej.

Gdy wybierano mnie w tajnych wyborach na prezesa przedstawiłem swój program. Składa się, może niefortunnie, z czterech dróg: jednej autostrady i trzech dróg szybkiego ruchu. Autostrada jest to taka moja fobia. Są to reprezentacje. Największa chęć, zasługa dla zawodnika i jego postawa to grać w reprezentacji z orłem na piersiach.

Jak do tego chciałem dojść? Po pierwsze, zatrudniłem, podpisałem kontrakt z trenerami, którzy według Światowej Federacji Hokeja są w pierwszej trójce najlepszych trenerów świata. Zaznaczam, że w moim artykule, który ukazał się to porównałem to, tak jakby do polskiej piłki przeszedłby Mourinho. Żeby króciutko powiedzieć są to trenerzy, którzy trzykrotnie zdobyli mistrzostwo świata, a jako zawodnicy zdobyli dwa razy medal olimpijski i pięciokrotnie mistrzostwo świata. Są to obywatele Europy. Są to dwaj Rosjanie, ale zaznaczam, że jeden jest od 30 lat obywatelem Szwecji, a drugi od 30 lat obywatelem Szwajcarii. Problem nie był w tym, że zatrudniłem tak fantastycznych trenerów. Zatrudniłem ich, ponieważ opracowujemy pod kierunkiem trenera Zacharkina program szkolenia młodzieży, program piętnastoletni. Chciałem zaznaczyć, że trener Zacharkin jest wykładowcą na Uniwersytecie w Sztokholmie.

Ta druga droga, mówiąc kolokwialnie, to wszystko o czym teraz mówię, czyli budowa autostrady i tych trzech równoległych, to chcę parafrazować, taka jaka jest w budowie naszych autostrad. Żeby można byłoby to zrealizować muszą być pieniądze. Chcę oświadczyć, że złożyłem na zjeździe taką deklarację, że jeżeli nie znajdę środków na to przedsięwzięcie, to na koniec przyszłego roku podam się do dymisji.

Chcę powiedzieć paniom i panom posłom, że pracuję w związku stricte społecznie. Nawet nie pobieram pieniędzy na delegacje za dojazd do Warszawy, ponieważ mieszkam na Śląsku i mój przyjazd pokrywam z własnych środków. Zmierzam do tego, że może mówiąc o tej drodze, parafrazując, zacząłem od tego, żeby ubrać… Chcę zaznaczyć mamy 6 reprezentacji Polski, seniorów, U-18, U-20, reprezentację kobiet. Zacząłem od tego, może niektórych to będzie dziwić, ale od ubrania ich, żeby godnie reprezentowali Polskę, żeby wszędzie było godło, czyli orzeł z koroną i żeby na wszystkich napisach było napisane Polska, a nie Poland. Zmierzam do tego, że jest to autostrada, czyli chęć gry w reprezentacji. Chciałem tylko państwu powiedzieć, że dzisiaj chęć gry w reprezentacji wykazują wszyscy zawodnicy. Zaznaczam, że przed powołaniem tych trenerów to była katorga i z klubów przychodziły różnego rodzaju usprawiedliwienia i niechęć gry w reprezentacji.

Druga droga szybkiego ruchu, to jest piętnastoletni program szkolenia młodzieży od żaka do seniora. Ten program jest już wdrażany. W tym mój program autorski jest troszeczkę krótszy, czyli Korea 2018, gdzie założeniem jest, że Polska reprezentacja po 25 latach wróci do gry na olimpiadzie. Kontrakt z trenerami jest tak stworzony, że jest dwuletni z opcją przedłużenia do 2018 r., czyli na cały czas do wdrażania programu szkolenia młodzieży.

Trzecia droga to stworzenie profesjonalnej ligi hokeja na lodzie. Czasy są takie, żeby nie było tego w strukturach polskiego związku, tylko, żeby sport był stricte zawodowy. Domagają się tego same kluby. Jeżeli sobie poradzą, to tak będzie.

Czwarta sprawa to mój kontakt, są tutaj goście zaproszeni przez państwa, mój osobisty kontakt z samorządowcami. Chcę krótko powiedzieć, że bez współpracy polskiego związku z samorządem w danym mieście, gdzie są lodowiska i funkcjonują kluby, gdy tej współpracy nie będzie, to można zapomnieć o rozwoju hokeja w tych miastach. Chciałem zaznaczyć, że każdy mój przyjazd do miasta odbywa się raczej w bardzo przyjaznej atmosferze. Samorządy rozumieją problemy związku, ale przede wszystkim lokalnej społeczności.

Może zabrzmi to trochę śmiesznie, ale chciałem powiedzieć, że polskie lodowiska w ciągu roku… Na polskich lodowiskach jeździ ponad 6 mln ludzi. To jest więcej, niż gra na murawie w piłkę nożną. To, że dyscyplina jest w wielkiej niszy to są lata zaniedbań, ale będziemy starać się z tego wyjść.

Chciałem powiedzieć, że w tym roku jeszcze najważniejszą rzeczą są mistrzostwa świata, gdzie wyjeżdżamy do Doniecka. To jest reprezentacja U-20 mężczyzn. Jedziemy tam w roli jednego z faworytów. Nie mówię, że wygramy, ale jedziemy w roli jednego z faworytów. Faworytem nr 1 jest Ukraina, czyli jak zwykle gospodarz. W przyszłym roku, w przyszłym sezonie chciałem powiedzieć, że polski związek jest organizatorem Mistrzostw Świata U-18 w Tychach. Natomiast zadaniem nr 1 dla polskiej reprezentacji seniorów są mistrzostwa świata, znów nieszczęśliwie na Ukrainie, w Doniecku, gdzie zadaniem trenerów jest awans do serii A, czyli powrót do najlepszych drużyn świata.

W tym roku, mimo że pan minister tutaj mówił o nieszczęśliwych drugich miejscach, bo tak lepiej brzmi. Jak to było w kabarecie, że nie mówi się, że jedno koło jest zepsute, tylko, że są trzy dobre. Chciałem powiedzieć, że w tym roku celem nie było awansowanie na igrzyska olimpijskie. Byłby to cud i fantazja, ale wiedzieliśmy, że były to jedne z eliminacji i że polski zespół na dzień dzisiejszy nie jest przygotowany do walki z najlepszymi.

Natomiast, jeżeli chodzi o sport kobiecy, to dopiero dwa lata temu została utworzona reprezentacja. To jest coś nowego. Mówiąc szczerze, myślę, że wielu z was nawet nie wie, przepraszam sam nie byłem lepszy, gdzie jest reprezentacja kobiet w hokeju. Ona osiąga na swoje warunki fantastyczne rezultaty. Co roku awansuje o grupę wyżej. W tej chwili jest w tej samej grupie, czyli w IB co reprezentacja Polski seniorów, przepraszam najmocniej, mężczyzn. Jest to stricte reprezentacja amatorska. Kobiety, nie chcę powiedzieć, że przez związek są traktowane po macoszemu. To wynika z ich usytuowania w klubie. Robią to z czystej frajdy. Tak to mogę nazwać.

Proszę państwa, chciałbym powiedzieć na zakończenie, że przez ten okres ewentualnego jeszcze roku mojego sprawowania prezesury, jeżeli nie pozyskam środków, to chyba największe osiągnięcie, które w ciągu roku osiągnę, to chcę powiedzieć, że chcę zbudować Centrum Szkolenia Hokeja na Lodzie. Jestem po rozmowie z inwestorem szwajcarskim. Oczywiście chcę powiedzieć, że jestem w kontakcie i po rozmowie z samorządowcami. Przymierzamy się, zresztą jak poznaliśmy się z panią poseł, to powiedziałem, że przymierzamy się do budowy stadionu zimowego, największego w Polsce, większego, niż będzie w Krakowie. To jest zbieg okoliczności. Będzie ponad 15 tys. z dwiema chowanymi płytami lodowymi, z ośrodkiem SPA, z hotelem. Dlaczego mówię o tym centrum. Najważniejsze dla pań i panów posłów, to obiekt ten będzie budowany stricte ze środków zewnętrznych, prywatnych. Zaznaczam, że nie będziemy występować, żeby nas ująć w planach rządowych w budżecie. To jest pierwsza sprawa. Rozmawiałem nie tyle z inwestorem, co rozmawiałem z architektami przy budowie tego ośrodka, bo na stałe ten obiekt będzie miał ok. 5 tys. publiczności, a tylko na wielkie imprezy, żeby był bardziej racjonalny będzie miał 15 tys. i 1 krzesełko.

Chciałem powiedzieć, że będzie tam wmontowana szkoła mistrzostwa sportowego. Chcę pochwalić się, że jestem po rozmowie z Prezydentem KHL i szkoła mistrzostwa sportowego na zasadzie drużyny narodowej, ale klubowej reprezentowałaby Polskę w rozgrywkach międzynarodowych. Dla tych państwa co nie wiedzą, jest to Kontynentalna Liga Hokeja. Jest utworzona przeciwwaga dla NHL. Już w tej chwili występuje 11 państw. W przyszłym roku mają do tego dojść 3 państwa. Zmierzam do tego, że w tym centrum hokeja na lodzie odbywałyby się międzynarodowe rozgrywki ligowe. Szwajcarski inwestor, z którym rozmawialiśmy, złożył deklarację, że od chwili pozwolenia na budowę, rozmawiałem z samorządowcami, prezydentem, ma to odbyć się do kwietnia. Patrzę na to sceptycznie. Też chcę powiedzieć, że w ciągu 24 miesięcy odda obiekt pod klucz, nie tylko lodowisko z całą infrastrukturą. Rysują się perspektywy rozwoju dla młodzieży.

Na zakończenie chciałem powiedzieć, że jestem po rozmowie z telewizją po to, żeby propagować hokej. Już od 1 stycznia będą cykliczne programy na TVP Sport w dwudziestominutowych odcinkach. Jeżeli szczęśliwie uda mi się pozyskać sponsora, to myślę, że może od stycznia nie uda się, bo program telewizyjny budowany jest z odpowiednią przyszłością, ale będą ukazywały się dwuminutowe migawki w pierwszym programie po Wiadomościach, informujące o reprezentacji i co dzieje się w reprezentacjach Polski. To zamyka się w tym cyklu, który chciałbym w ciągu 2013 r., jakbyśmy się spotkali, jak będę jeszcze, to pochwalę się, że to, co dzisiaj państwu mówię, że idziemy w tym kierunku i jednak dyscyplina osiągnie sukces. Łatwiej jest mi ten sukces osiągnąć. Przyszedłem do polskiego związku z wielkiej doliny, chcę powiedzieć z niebytu. Ze szczytu trudniej osiągnąć sukces. Natomiast wiemy, że dyscyplina przechodzi pewnego rodzaju perturbacje i kłopoty. Jako osoba nie otwieram ani białej księgi, ani nie rozliczam swoich poprzedników. Patrzę tylko na to co jest dzisiaj i co będzie jutro. Jak znam się z niektórymi z państwa, chcę lobbować na rzecz Polskiego Związku Hokeja i hokeja, bo jeszcze raz mówię, że polskie ślizgawki odwiedza 6 mln ludzi. Warszawa jest najmniej przyjazna hokejowi. Chcę powiedzieć, że w Warszawie w ciągu roku ślizgawkę odwiedza 800 tys. ludzi.

Na koniec apel do pana ministra, ponieważ jestem człowiekiem, który hokeja tak naprawdę uczy się, przyszedłem jako menadżer, że sprawa orlików jest fantastyczna. Czy nie pomyśleć, żeby budować orliki w pełnych wymiarach boisk hokejowych? Dlaczego o tym mówię. Można to boisko podzielić na dwa. A jak grzyby po deszczu rośnie ruch amatorski.

Na zakończenie chcę powiedzieć, że klubów, uczestników gry w hokeja, amatorów, jest więcej. Biję się w piersi, bo to też jest jedno z moich zadań, żeby ich przyłączyć do Polskiego Związku Hokeja na Lodzie. Jest ich więcej niż nas zrzeszonych. Jest ich 4,5 tys. we własnych strukturach. Chcę powiedzieć, że szczególnie dla nas jest to bardzo istotne, że rozwija się mocno na ścianie wschodniej, co jest bardzo potrzebne Polsce i polskiemu hokejowi. Mówię o tym apelu, że po tych białych orlikach to one stanowią właściwie ślizgawkę dla małych dzieci. Natomiast później w wieku 17, 18 lat nawet w formie amatorskiej nie można już rozgrywać tych meczy, bo boisko, lodowisko nie spełnia tych norm. Nie wchodzę w meritum sprawy, czy tak ma być, czy inaczej, ale zaznaczam, że jest to lepsze rozwiązanie. Dzisiaj, po raz ostatni mówię, że na koniec, będzie w Sosnowcu turniej minihokeja. Zgłosiło się 16 drużyn. Nie mogliśmy tego przeprowadzić, bo było za mało czasu, ale możemy zrobić ten turniej tylko z 16 drużyn. Jest to dwudniowy turniej pod egidą, tu chciałem podziękować, Ministra Sportu i Turystyki, prezydenta miasta i Prezesa Polskiego Związku Hokeja na Lodzie. 16 drużyn mogło brać udział, a zgłosiło się ponad 32 drużyny. Zmierzam do tego, że na normalnym lodowisku, które zostało podzielone na pół mogą w tym samym czasie odbywać się dwa mecze. Dowodzi to, że bardziej racjonalne są białe orliki w pełnym wymiarze. Dziękuje panie przewodniczący. Przepraszam za przydługawą wypowiedź.

Przewodniczący poseł Jacek Falfus (PiS):
Dziękuję. Zamierzenia naprawdę spore, ale chyba też kosztowne. Oby się udały. Teraz przejdziemy do pytań. Pierwszemu oddam głos panu Markowi Matuszewskiemu wielkiemu miłośnikowi hokeja. Zanim ten głos uzyskam, to proszę o podniesienie ręki kto z państwa chce. Pan Krzysztof zapisze, tak? Pan Gut-Mostowy nawet kiwa do nas przyjaźnie. Dziękuję. Bardzo proszę, pan poseł Marek Matuszewski.

Poseł Marek Matuszewski (PiS):
Wysoka Komisjo, panie prezesie, pana głos brzmi trochę inaczej, niż głos pana poprzednika. Całkowicie przedstawia pan to wszystko w bardzo profesjonalny sposób. Od razu nasunęła mi się i paru kolegom jedna uwaga, że niech pan nie będzie taki łaskawy wobec Ministra Finansów. Jeśli chodzi o to centrum sportu, to niech pan przynajmniej zażąda takiej dotacji jaką Minister Finansów weźmie od firm chociażby z VAT-u. Na pewno Ministerstwo Finansów, Skarb Państwa skorzysta na tym bardzo. Tak przy okazji podpowiadamy, żeby nie być człowiekiem aż takim, który całkowicie powierza to prywatnym firmom i za własne, tylko troszeczkę upomnieć się.

Jeśli chodzi o te białe orliki, to tutaj, ci którzy zgadzają się, którzy znają się troszeczkę na hokeju potwierdzają, że niestety te białe orliki są za małe, ale Ministerstwo Sportu i Turystyki z tego co słyszałem na kilku posiedzeniach Komisji jest oczywiście otwarte na rozmowy. Padały często na posiedzeniach Komisji Sportu i Turystyki informacje, że jak najbardziej zapraszają pana prezesa na takie rozmowy. Trzeba więc ustalić termin i porozmawiać.

Rzeczywiście, jeśli hokej w Polsce ma się rozwijać, a z tego co słyszę od pana, oby się to wszystko udało, to na pewno się rozwinie. W ramach tego białego orlika trzeba wybudować kilka, niedużo, ale kilka lodowisk w Polsce, aby zaspokoić możliwości tych młodych, którzy jeżdżą na łyżwach m.in. na tych białych orlikach. Są tam świetne talenty. Panie Ministrze Sportu, niestety, ale ze względu na brak bazy, lodowisk, nie mogą się rozwijać. Obowiązkiem Ministerstwa Sportu i Turystyki jest dbanie o to, aby talenty jakie są w Polsce rozwijały się i później reprezentowały naszą ojczyznę.

Dam też coś ku rozweseleniu, taką informację, ale jest to prawdziwa informacja. Wystarczy zajrzeć do tej gazety. Jechałem we wtorek do Sejmu i czytałem o takich ludziach, którzy zasłużyli się jakimś tam bohaterstwem. Pokazują młodego człowieka, który potrafił pomóc kobietom w sklepie, które były napastowane przez szaleńca, gangstera, złodzieja. Ten redaktor pyta się młodego człowieka, studenta ze Śląska, jaki sport obronny on uprawia, bo przecież tak świetnie sobie poradził z tym bandziorem. Powiedział – hokej na lodzie.

Panowie i panie, jest to sport rzeczywiście dla ludzi odważnych. Mogę wręcz powiedzieć, że obok piłki ręcznej to jest najbardziej twardy sport zespołowy, z tych bardziej popularnych. Rugby na pewno jest bardziej kontaktowe. Panie prezesie, zadam panu takie pytanie. Nie powiedział pan tak mi się wydaje, gdzie ma powstać to centrum? Czy ono ma powstać w Sosnowcu? Nie było takiej informacji. To już tam na koniec. Tak mi się wydaje, bo rozmawialiśmy i w zasadzie tej informacji jakbyśmy nie usłyszeli, w który to miejscu ma to być? 4,5 tys. ludzi amatorsko uprawia hokej na lodzie. Tak też było powiedziane. Wysoka Komisjo jest to potencjał, który mógłby być zagospodarowany, gdyby było odpowiednie szkolenie, ale szkolenia w wielu miejscach nie może być, bo nie ma lodowisk.

Jeszcze raz apeluję, a jednocześnie pytam pana ministra, czy Ministerstwo Sportu nadal podtrzymuje dane słowo na którymś posiedzeniu Komisji Kultury Fizycznej, Sportu i Turystyki, że będziecie państwo myśleć o tym, aby te białe orliki rzeczywiście przemodelować i wybudować coś takiego jak poważne lodowisko. Te białe orliki, to powiem tak. Czasami bywam w Aleksandrowie Łódzkim, obok mojego miasta, gdzie nie jest to orlik, ale w Zgierzu jest lodowisko zadaszone balonem. To jest inna…

Przewodniczący poseł Jacek Falfus (PiS):
Panie pośle, proszę trochę krócej.

Poseł Marek Matuszewski (PiS):
Już kończę. To już jest inna jakość panie ministrze. W Aleksandrowie Łódzkim jest typowy orlik. Niestety nie ma maszyny, czyli rolby. Tam można powiedzieć, że trzeba uważać żeby nie potknąć się i żeby dziecko nie zrobiło sobie np. krzywdy, bo lód nie jest taki jak trzeba. Jak pada śnieg i sami wiemy jaka jest sytuacja. Na pewno panie ministrze z pana strony powinna być jakaś inicjatywa i pytam, czy będzie taka inicjatywa, aby te orliki przemodelować? Dziękuję.

Przewodniczący poseł Jacek Falfus (PiS):
Może odpowiedzi będą później. Proszę teraz pana posła Gut-Mostowego.

Poseł Andrzej Gut-Mostowy (PO):
Panie przewodniczący, panie i panowie posłowie, szanowni goście, proszę wybaczyć, że jako poseł z Podhala będę traktował niektóre tematy troszkę przez pryzmat Podhala i Podhala Nowy Targ. Jako, że Nowy Targ przeżywał wielkie przygody w sensie negatywnym w ostatnich miesiącach i latach, ale nastąpiło nowe otwarcie. To nowe otwarcie też nastąpiło w PZHL. Jest panie prezesie wielki kredyt zaufania Podhala i całej Polski, żeby coś zrobić z tym hokejem. Bardzo pozytywnie są odbierane wszystkie te programy, deklaracje i poczynania. Zacharkin i Bykow to rzeczywiście nazwiska topowe w skali świata i poprzeczka jest bardzo wysoko. Proszę uwierzyć, że zarówno tutaj, jak i w terenie ma pan i cały hokej dużo sprzyjających klimatów. Pomożemy, jeżeli taka będzie potrzeba, a na pewno będzie taka potrzeba.

Mam takie konkretne sugestie ze strony części środowiska hokejowego. Trenerzy i szkoleniowcy rzeczywiście są wybitnymi szkoleniowcami. Istnieje przeświadczenie, że nie do końca jest to przekładane na niższy poziom. Ich wymagania i sugestie, co do szkolenia, a zarówno czas poświęcany przez tych szkoleniowców kadry, niżej na poziom klubowy lub regionalny nie do końca przekłada się w należytym, merytorycznym i czasowym zakresie. Takie jest przełożenie. Jest takie przeświadczenie. Ok. Szkoleniowców kadry mamy super, ale nie do końca ta wiedza i sugestie co dalej, schodzi na bok. To jest jedno pytanie.

Szkoła Mistrzostwa Sportowego w Sosnowcu jest potrzebna i jest to ważny element hokejowego szkolenia. Natomiast jest też przeświadczenie, czy na pewno ta formuła sprawdza się? Generalnie w szkołach mistrzostwa sportowego panuje duża wola, aby w ogóle znaleźć się tam. Jest to jakiś element prestiżu. Młodzież bije się o to, natomiast z tego co wiem, to w środowisku hokejowym jest takie, wręcz na siłę, znajdywanie, aby kogoś wysłać do tego Sosnowca, bo nie za bardzo są chętni. Czy ta forma jest trafna? Czy nie należałoby jakoś ją zmodyfikować?

Następne pytanie. Czy hokej nie powinien, pewnie powinien mieć, jednego sponsora generalnego, tytularnego, który z naszą pomocą, polityków, posłów czuwałby nad tym, żeby hokej miał swojego dużego patrona i we wszystkich sprawach medialnych, ale także finansowych czuwał nad tym, żeby ten hokej rozwijał się należycie?

Teraz konkretna uwaga. Jeżeli chodzi o Podhale Nowy Targ, to w przyszłym roku obchodzą osiemdziesięciolecie. Hala jest taka jaka jest. Wiadomo, że miasto Nowy Targ samo tego nie udźwignie. Czy z pomocą PZHL, czy resortu nie trzeba byłoby czegoś zrobić z tą halą lodową? Przecież wiadomo, że Podhale Nowy Targ to zaplecze szkoleniowe prawie dla całego hokeja w Polsce. Wręcz mówiło się, że jakiś jest gen hokejowy w Nowym Targu, że ta młodzież jest tak bardzo utalentowana. Szkoda byłoby, żeby dalej borykał się z takimi problemami, typowo infrastrukturalnymi. Wracając np. do naszych poprzednich rezolucji. My skupiliśmy się na narciarstwie, ale np. taka hala lodowa w Nowym Targu powinna znaleźć się w elemencie inwestycji na przyszłość, jeśli chodzi o sporty zimowe. To tyle. Dziękuję.

Prezes PZHL Piotr Hałasik:
Panie przewodniczący, jeżeli mógłbym prosić, to wolałbym od razu odpowiadać. Jeżeli byłyby pan tak uprzejmy, to ułatwi nam. Później będę mówił zdawkowo, bo nie zapamiętam wszystkich pytań, a chciałbym szczegółowo odpowiedzieć. Jeżeli będzie pan tak miły to zmienić.

Przewodniczący poseł Jacek Falfus (PiS):
Dobrze. Mam również na uwadze, że te odpowiedzi będą krótsze. Bardzo proszę.

Prezes PZHL Piotr Hałasik:
Chciałem o tym mówić. Centrum szkolenia będzie w Sosnowcu. Powiem państwu dlaczego? Kiedy ten ośrodek miał powstać na 5 tys. inwestor jak dowiedział się, że prezesem został mieszkaniec Sosnowca. On też patrzy, bo nie sztuką jest wybudować, tylko sztuką jest utrzymać. Z tego tylko tytułu nawiązały się rozmowy. Czy polski związek w takim razie partycypowałby nie w kosztach, tylko w uczestnictwie? Przecież, jeśli będzie szkoła mistrzostwa sportowego, to będę płacił za wynajem tych obiektów, ale będzie fantastyczne zaplecze. Oczywiście to był jakby numer jeden. Odpowiadam panu posłowi – tak to będzie w Sosnowcu. To, co mówiłem enigmatycznie, rozmawiałem z architektem – tak, hala będzie na 15 tys. i jedno miejsce. To jest ukłon do pani poseł. Jak zostałem zaproszony na Olimpiadę Kraków 2022, to mówiliśmy o lodowisku. Następnego lodowiska Kraków nie może obsłużyć. Ewentualnie jak byłaby olimpiada, to musiałoby być drugie lodowisko.

Glos z sali:
Będzie.

Prezes PZHL Piotr Hałasik:

Fantastycznie. To już kończę. Chciałem powiedzieć, że Sosnowiec jest logistycznie najlepiej położony. Ma trzy lotniska wokół siebie: Balice, Pyrzowice i Ostrawę. Jest najbliżej Krakowa. To po pierwsze.

Następnie wobec pana posła. Jak pan wie, moja pierwsza wizyta była do mekki hokeja, czyli do Nowego Targu, gdzie zostałem fantastycznie przyjęty. Tam złożyłem pokłony, bo tam jest kuźnia polskiego talentu. Nikt nie może mi powiedzieć, chociaż jestem z miasta, w którym jest ligowa drużyna i też przeżywa odpowiednie kłopoty.

Druga sprawa, to jest mi przykro mówić, bo nie jest prawdą, że szkolenie kadry przy pomocy Zacharkina i Bykowa nie schodzi niżej. Chciałem oświadczyć, że szkolenia cykliczne są nagrywane i wysyłane do klubów. W tę niedzielę chcę powiedzieć, pan Zacharkin będzie prowadził szkolenie. Napisałem nawet pismo do prezesów związku, bo to nie będzie dotyczyć tylko ekstraklasy, ale i pierwszej ligi o obowiązkowe odesłanie, oddelegowanie trenerów na to szkolenie. Także cieszę się, że pan poseł tak powiedział, ale chciałem uzupełnić, że nie zatrzymaliśmy się na szkoleniu reprezentacji, tylko schodzimy na dół.

Na koniec też chciałem odpowiedzieć co, do szkolenia młodzieży. Jak państwo wiedzą na polecenie pierwszego trenera Zacharkina został powołany trener reprezentacji U-18, U-20 trener Parfionow, który do kwietnia 2011 r. był trenerem reprezentacji Rosji. On ściśle współpracuje. Nie jest trenerem dojeżdżającym. Mieszka na stałe w Sosnowcu. Trenuje te dwie reprezentacje i szkołę mistrzostwa sportowego. Dzisiaj to, co pan poseł powiedział, to szkoła mistrzostwa sportowego była szkołą, która miała zostać rozwiązana. Szkoła, która nie przypomina szkoły. Kiedy kazałem zrobić audyt jest degrengoladą. Tak bym to nazwał. Są warunki, jak powstała 18 lat temu, to nic nie zmieniło się pod względem sprzętowym. To, co pan powiedział jest świętą prawdą. Tam młodzież była z łapanki.

Nie powiedziałem jeszcze, bo wszystkiego nie zapamiętałem, a nie czytałem z kartki, że chcę zrobić, żeby szkoła mistrzostwa sportowego była szkołą na warunki polskie, a może mówiłem, czyli najwyższym dobrem dla młodzieży o najwyższych zaletach. Ta szkoła ma później występować i reprezentować Polskę w rozgrywkach międzynarodowych. Wtedy będzie pan poseł do mnie, a ja do pana posła dzwonił – słuchaj, bo tam, wiesz mojego znajomego chciałby dostać się do tej szkoły. Marzę o tym, żeby była tam prawdziwa selekcja. Tak jak dzisiaj na odprawie powiedziałem, że dzisiaj w szkole mistrzostwa sportowego jest 60 osób. Powiedziałem, że chociażby miało być 20, a pozostali mają być wyrzuceni ze szkoły, to ta szkoła ma być kuźnią talentów z jednej strony, ale też uczenia moralności. Nie może być tak, żeby uczeń, bo tam jest niepubliczne liceum, żeby przychodził sobie po godz. 22, czy jakieś inne zachowanie w stosunku do nauczyciela. Niech straci polski hokej, ale ta szkoła ma wychowywać. Jeszcze raz tylko mówię. Szkoła mistrzostwa sportowego jest naprawdę potrzebna. Chciałem panu posłowi powiedzieć, że ten dezyderat, żeby ona podniosła swoją rangę padł m.in. jak byłem w Nowy Targu. Chcę też powiedzieć paniom i panom posłom, że w Polsce jest jeszcze 9 innych ośrodków, które nie na zasadzie szkoły mistrzostwa sportowego, tylko grup szkoleniowych funkcjonują pod egidą polskiego związku. Tam będziemy dofinansowywać i szkolić. Także…

Przewodniczący poseł Jacek Falfus (PiS):
Panie prezesie, musimy trochę skracać wypowiedzi.

Prezes PZHL Piotr Hałasik:
Wszystko to chcę realizować, bo to jest słuszne. Przepraszam i dziękuję.

Przewodniczący poseł Jacek Falfus (PiS):
Mamy jeszcze jeden punkt, a nas czas biegnie. Muszę powiedzieć, że dzisiaj na posiedzeniu Komisji mamy ciekawy ewenement, że pani Jagna Marczułajtis-Walczak nie zadała ani jednego pytania, a uzyskała kilka odpowiedzi od pana prezesa. To jest dobry…

Poseł Jagna Marczułajtis-Walczak (PO):
Jesteśmy po rozmowie z panem prezesem.

Przewodniczący poseł Jacek Falfus (PiS):
Właśnie widać, że to skutkuje. Proszę bardzo o zabranie głosu pana posła Jakuba Rutnickiego.

Poseł Jakub Rutnicki (PO):
Dziękuję bardzo panie przewodniczący. Szanowni państwo, Wysoka Komisjo, jedna rzecz bardzo mnie zastanowiła, o czym mówił pan prezes. Z dużą uwagą wysłuchałem słów pana prezesa. Jestem pod wrażeniem. Chciałoby się powiedzieć – oby tak dalej. Rzeczywiście, żeby te ambitne plany, które są założone udało się zrealizować. Są dwie podstawowe kwestie. Są to pieniądze i pieniądze, ale też zaangażowanie i bardzo ważna rzecz, o której pan prezes powiedział, powtórne spowodowanie, żeby zrobiła się w Polsce moda na hokej. Bez współpracy mediów w tej chwili… Pan prezes mówił, że takie działania w tej chwili są podejmowane, bo trudno będzie spowodować, żeby rzeczywiście ta dyscyplina mogła odżyć. Pytania o sponsora strategicznego. Myślę, że Polski Związek Piłki Siatkowej ileś lat temu zaczynał wstawać z kolan i pokazał, że przez te kilka ładnych lat można rzeczywiście wypromować dyscyplinę, która była niszowa, a na pewno zaniedbana. Spowodował, że liga siatkówki w naszym kraju jest jedną z najlepszych w Europie. Jeżeli chodzi o oglądalność i potencjał, to sławy z Europy i świata przyjeżdżają do nas. Jak wygląda kwestia, jeżeli chodzi o hokej i rozmowy ze ewentualnymi sponsorami strategicznymi? Czy tak jak w przypadku siatkówki, gdzie zaangażował się Orlen, czy też prywatne przedsięwzięcia dają jakąś tam szansę powodzenia?

Pytanie a propos Szkoły Mistrzostwa Sportowego w Sosnowcu, bo pan prezes powiedział. Nie ukrywam, zdziwiło mnie to delikatnie, że przez naście lat, gdy pan tę szkołę zobaczył, to naprawdę tam nie działo się nic sensowego. Szkoła jest niedoinwestowana, w której rzeczy, o których pan prezes mówił, czyli wychowanie, hart ducha praktycznie zupełnie nie funkcjonują. Przecież Ministerstwo Sportu i Turystyki, panie ministrze, proszę mnie poprawić dawało pieniądze na tę szkołę. Proszę mi w takim razie wyjaśnić, czy Ministerstwo Sportu przez te lata nie przeprowadzało kontroli, czy nie było jakiś sensownych wniosków nad tym, że w tej szkole nie dzieje się, jak dziać się powinno? Jeżeli pieniądze są przekazywane, a poziom realizacji szkolenia, dosprzętowienie, mówiąc delikatnie to, co pan prezes mówił były dalekie od odpowiedniego porządku. W jaki sposób ta kontrola, czy te kontrole odbywały się? Jakie ewentualne wnioski, jaka korespondencja, czy wymiana zdań pomiędzy, nie mówię, teraz tym nowym Związkiem Hokeja na Lodzie, a poprzednim, wyglądała? To chyba, mówiąc delikatnie jest i było niepokojące. Pan prezes mówił o tym. Wielki szacunek. Nie jestem wielkim znawcą hokeja i wielkich gwiazda trenerskich, które w tej chwili prowadzą nasze reprezentacje. Czy nie mamy problemu, żeby utrzymać te osoby? Chodzi o kwestie finansowe. Tyle. Dziękuję.

Przewodniczący poseł Jacek Falfus (PiS):
Momencik. Czy jeszcze ktoś z posłów będzie chciał? Bardzo proszę i mam nadzieję, że zamykamy listę po tym wystąpieniu.

Poseł Artur Górczyński (RP):
Wysoka Komisjo, szanowni goście, panie prezesie, jak zadaje się pytanie będąc którymś z kolei, to praktycznie wszystkie ten pytania, które chciałem zadać zostały wyczerpane. Muszę powiedzieć, że przez 35 lat życia mieszkałem w Sosnowcu. Wiem, co działo się w szkole mistrzostwa sportowego. Do dziś dojeżdżam jeszcze 60 km na mecze Zagłębia w hokeja, więc wiem, co dzieje się w Sosnowcu. Muszę przyznać, że jak słuchałem zapowiedzi pana planów, chociażby nawet tego, co pan mówił o Telewizji Polskiej, z którą wszyscy mają tak wielkie problemy. Poprzedni zarząd związku też jakoś nie mógł dogadać się do końca w kwestii relacji w telewizji z meczów ligi hokejowej. Jestem pod wrażeniem i życzę panu, żeby to wszystko się udało, a przynajmniej lwia część tego, co pan zakłada. Może tak, jeżeli faktycznie będzie się układało jak pan mówi, to może mimo wszystko, jeżeli wszystkiego nie uda się zrobić, to może pan jednak nie rezygnuje po 2013 r. Jak przyjdzie znowu ktoś taki jak poprzedni działacze, to nie będziemy mieć nic lepszego.


Krótkie pytania. Już tutaj kolega zadał to pytanie. Ci trenerzy U-18 i pierwsza drużyna, to co pan mówi, że te kasety szkoleniowe. Skąd nagle wzięły się na to w PZHL pieniądze? Zawsze był z tym poważny problem. Pytanie, jeżeli chodzi o tego inwestora, który ma zainwestować w centrum szkolenia. Czy ten inwestor ewentualnie dał sygnał, że również po otwarciu tego centrum byłby zainteresowany dalszą współpracą ze związkiem, czy tylko jest kwestia wybudowania tej hali?

Prezes PZHL Piotr Hałasik:
Dziękuję bardzo. Może…


Przewodniczący poseł Jacek Falfus (PiS):
Dobrze. W takim razie prosimy o odpowiedź. Najpierw pan prezes, a później pan minister będzie mówił, tak?

Prezes PZHL Piotr Hałasik:
Po pierwsze, chcę powiedzieć, że powiedział pan o siatkówce. Byłem jednym z założycieli profesjonalnej ligi piłki siatkowej. Mam więc jakieś przygotowanie. Prywatnie byłem kiedyś właścicielem klubu Płomień Sosnowiec. Całe życie pracowałem w energetyce zawodowej, ale ze sportem też mam coś do czynienia.

Druga rzecz, to tak się stało, że jakby posiedzenie Komisji odbyło się za tydzień, może 10 dni, mógłbym powiedzieć, bo dzisiaj nie mogę uchylić tego rąbka tajemnicy – tak PZHL ma sponsora tytularnego, strategicznego. Obojętnie jak państwo chcecie to nazwać i jak ja to nazwę. Są prowadzone bardzo przyjazne rozmowy. Mam w sercu cichą nadzieję, że w ciągu najbliższych godzin, ja mówię godzin, że w tym roku zostanie podpisane to porozumienie.

Skąd wzięły się pieniądze? Dzisiaj gwarancją zatrudnienia trenerów najwyższej klasy światowej, bo tak to chcę ująć… W związku nie przybyła ani złotówka. Trenerzy, chyba zdajemy sobie sprawę, bo więcej nie mogę powiedzieć. Jeżeli ktoś jest trzykrotnym mistrzem świata, przepraszam pięciokrotnym mistrzem świata, dwukrotnym medalistą olimpijskim i przychodzi od trzeciej ligi, przepraszam, ale prezesuję w tej chwili reprezentacji trzeciej ligi, a chcę wprowadzić ją do pierwszej, to chyba nie przychodzi za… No chyba nie będę mówił. Przy okazji chcę powiedzieć, że mam bardzo, przynajmniej ja je tak odczuwam, bardzo dobre relacje z panem ministrem. Mimo mojego krótkiego czasu, spotkaliśmy trzy, czy cztery razy. Tu nie ma żadnego podtekstu. Moje relacje z ministerstwem są powiedziałbym bardziej, niż poprawne. Odpowiadając na pytanie pana posła. Wynagrodzenie wszystkich trenerów gwarantowane jest przez Piotra Hałasika. To, żeby było za komentarz. Odchodząc ze związku, jeszcze raz powtarzam, kiedy nie zrealizuję mojego marzenia, czyli inwestora strategicznego, to zostawię związek zbilansowany bez długów. To oświadczam przed paniami i panami posłami. Po prostu moje nazwisko jest… Za bardzo szanuję się. Przerosło mnie, nie dam rady, ale nie zostawię po sobie zgliszczy. To tak chciałem odpowiedzieć, jak są opłacani i skąd są pieniądze. A to, że chciałbym też obronić pana ministra, że ministerstwo odnośnie szkoły mistrzostwa sportowego, to tak jak mówi przysłowie: „tak się kraje, ile jest materiału”. W związku z powyższym to nie jest wina ministerstwa tego, czy poprzedniego. Po prostu z roku na rok jest co raz mniej środków. To są przecież już dorośli mężczyźni. Nie mamy takich możliwości. Oprócz tego jeszcze raz mówiłem, że nie miałem w ogóle wracać do przeszłych czasów. Inna też była ideologia poprzednich związków, żeby szkoły specjalnie doprowadzać do takiego, a nie innego stanu, żeby już przenieść z Sosnowca do innego miejsca. Dzisiaj jeszcze raz mówię na koniec. 80% dzisiejszych reprezentantów, to absolwenci szkoły mistrzostwa sportowego, czyli szkoła mistrzostwa sportowego ma rację bytu. Zaznaczam, że 80% reprezentantów to są absolwenci szkoły mistrzostwa sportowego. Dziękuję panie przewodniczący.

Przewodniczący poseł Jacek Falfus (PiS):
Dziękuję bardzo.

Poseł Artur Górczyński (RP):
A mogę jeszcze dopytać o tego inwestora? Czy będzie to tylko hala?

Prezes PZHL Piotr Hałasik:
Nie śmiałbym nawet powiedzieć w tej chwili. Proszę mi wybaczyć.

Przewodniczący poseł Jacek Falfus (PiS):
Dziękuję bardzo. Zaraz będziemy kończyć ten punkt. Proszę jeszcze pana ministra o parę zdań w odniesieniu do tego co słyszeliśmy w pytaniach i odpowiedziach.

Podsekretarz stanu w MSiT Jacek Foks:
Dziękuję bardzo panie przewodniczący. Tutaj w wypowiedziach dwóch posłów ministerstwo zostało poproszone o stanowisko. Odnosząc się do pytania pana posła Matuszewskiego. Już raz albo dwa razy na poprzednich naszych posiedzeniach dotyczących hokeja na lodzie o tym wspominałem. Jeżeli chodzi o intencje jakie towarzyszyły powstaniu projektu „Biały Orlik”, to nie był projekt, podobnie jak orlik piłkarski, skierowany pod sport wyczynowy, mówiąc wprost. To jest taki pierwszy, tak jak orlik zwykły, jest tym pierwszym krokiem piłkarskim, siatkarskim i koszykarskim. Tak tutaj ten biały orlik jest tym pierwszym krokiem łyżwiarskim. To jest płyta 20x40, w przypadku standardowej płyty 30x60. Nawet licząc powierzchniowo, to koszty tego dużego lodowiska byłyby dwa razy, a podejrzewam, że trzy razy większe i to w tym standardzie jak biały orlik, trzy razy większe od białego orlika. Zamiast 100 lodowisk wybudowalibyśmy 30. Zważywszy na cele, które muszą nam towarzyszyć, czyli upowszechnianie sportu i to, że białe orliki nie tylko służą hokejowi, ale w ogóle sportowi łyżwiarskiemu, czy szerzej zasypywanie tych białych plam w sporcie zimowym, bo w wielu regionach Polski jest to jedyny obiekt sportu zimowego. Musimy też mieć tego świadomość. Podtrzymuję, że białe orliki w tym kształcie jakim są, mają sens i spełniają swoje funkcje. Nie było ich celem stricte rozwój sportu wyczynowego, czy wręcz rozwój ukierunkowany wyłącznie na hokej.

Jeżeli chodzi o budowę klasycznych lodowisk, to w przyszłym roku, mogę to otwarcie powiedzieć, nie planujemy uruchomienia specjalnego programu dedykowanego dla budowy lodowisk, tych pełnowymiarowych. To, a propos tego pytania.

Drugie pytanie pana posła Rutnickiego odnoszące się do szkoły mistrzostwa sportowego. Myślę, że odpowiedź pana prezesa w dużym stopniu wyczerpuje i nie wiele mam do dodania. Ten problem jest głębszy. Jest to problem selekcji, identyfikacji talentów, zasięgu dyscypliny. Nie czuje się, aż na tyle kompetentny i nie czuje się specjalistą w sporcie hokejowym, aby wypowiadać się tutaj głębiej. Myślę, że jest to bardziej do szkoleniowca, doświadczonego trenera, który mógłby w tej sprawie powiedzieć coś bardziej kompetentnego. Dziękuję bardzo.

Przewodniczący poseł Jacek Falfus (PiS):
Proszę państwa, jedno co można powiedzieć. Jest naprawdę duży głód dobrego hokeja w wykonaniu polskiej reprezentacji i polskich klubów. Muszę powiedzieć, że razem z panem przewodniczącym rozmawialiśmy na ten temat z Ambasadorem Czech w kontekście nawiązania bliższych kontaktów wszystkich gremiów sportowych związanych z hokejem, aby korzystać z dobrych wzorów jakie zawsze były na terenach Czech i Słowacji, jeśli chodzi o hokeja. Pierwsze koty za płoty. Może taka współpraca będzie dobra, najpierw parlamentarna, a potem już typowo sportowa. Panu prezesowi życzymy dużo samozaparcia i sukcesów, żeby panu sprawdziły się te plany. Dla wszystkich miłośników sportu w Polsce i nie tylko, bo dobry hokej każdy zobaczy i będzie cieszył się, że reprezentacja Polski pójdzie w górę. Na pewno nie będzie łatwo, ale życzymy panu dużo powodzenia, żeby się przynajmniej spełniło dwie trzecie, to będzie dobrze, dwie trzecie tych wszystkich marzeń. Dziękuję bardzo. Kończymy ten punkt.

Prezes PZHL Piotr Hałasik:
Na koniec chciałem życzyć wesołych świąt i szczęśliwego nowego roku. Może pan Bóg da, że spotkamy się w przyszłym roku. Dziękuję serdecznie. Do widzenia.

Przewodniczący poseł Jacek Falfus (PiS):
Na pewno spotkamy się, bo myślę, że będziemy współpracować, żeby w hokeju było coraz lepiej. Pana zaangażowanie też będzie wymagało takich spotkań. Dziękuję bardzo.

[...]

My, jako redakcja tego serwisu, liczymy że wszystkie zamierzenia Prezesowi PZHL uda się spełnić, sejmowa Komisja Kultury Fizycznej, Sportu i Turystyki będzie współpracować, a toruński hokej także będzie miał możliwość skorzystać na zmianach.

« wstecz

Banery

  • obiekt Flash

Banery

  • ecenter

Banery

  • studio-pro
  • Sklep hokejowy
  • Reklama za 50zł

Kalendarium

W tym miesiącu

Brak wydarzeń w wybranym okresie