Toruński seniorski hokej spokojne dni ma bardzo rzadko. Ostatnie miesiące to jednak chyba jakiś szalony roller coster w wykonaniu włodarzy, ale także samych hokeistów. Zaczęło się od zmiany prezesa. I tu trzeba nazwać rzeczy po imieniu - eksperyment z następcą Bogdana Rozwadowskiego to kompletny niewypał, który zamiast problemy rozwiązać raczej je pogłębił, a już na pewno nie wywiązał się ze swojego zadania i nie poprawił chyba żadnego aspektu funkcjonowania Klubu.